Twój komentarz, OMC, jest typowym dla fana PiS-uaru bełkotem. Kompletne pomieszanie z poplątaniem, nie wiadomo też czy arogancja przewyższa ignorancję, czy też jest odwrotnie.Wszystko to okraszone dziwaczną stylistyką
obecnie było dwa w jednym. prokuratura + sąd co stworzyło zawisłośc solidarnościowo-korupcyjną tych organów niezmienną od 1945 roku do chwili obecnej. rozdzielenie tych organów bez jakiejkolwiek oceny i cywilno-ustawodawczej odpowiedzialności tych funkcjonariuszy przez organ kontrolny nic nie zmieni w tym rozdzielonym stworze. panstwo w państwie z bezprawiem i niesprawiedliwością społeczną brakiem odpowiedzialności za popełniane przestępstwa komunistyczne i rzeczpospolitej polskiej.najwyższy czas zmienic to prawo , odebrać imunitety, rozliczać i prawidłowo wynagradzac za pracę aby prawo w RP wreszcie stało się prawem a nie chasłem!!!.
I TAK BEDZIE JAK JEST!!!!!!!!!!!
tylko, że u nas wszyscy jak w jednej wiosce są albo za albo przeciw - i nawet instytucja rozdzielenia tych dwóch jakże innych funkcji nic w dziedzinie stosowania prawa i wymiaru sprawiedliwości nie zmieni - najważniejsze moim skromnym zdaniem jest odpolitycznienie w wielu dziedzinach władzy; nakazanie przemieszczania się pracowników państwowych z jednej miejscowości do innej po np. 2-ch latach wykonywania obowiązków służbowych na jednym i tym samym stanowisku w TEJ SAMEJ MIEJSCOWOŚCI - zmiana i jeszcze raz zmianana stanowiskach państwowych - to już jedyna droga do ukrucenia korupcji i kumoterstwa!!!!!!!! a przecież tylko o sprawiedliwość tu chodzi?!
argument argumentem, Prokurator Generalny wykonuje swoją funkcję przez swoich zastępców - Prokuratorów Krajowych, dla wprowadzenia pewnej faktycznej różnicy należy oddzielić Prokuraturę od struktur politycznych i usytuować jak NIK
Argument "za PRLu tak było" jest nieporozumieniem. Były tez kredyty dla młodych małzeństw, bezpłatne szkolnictwo wyzsze itp. Rozdzielenie tych funkcji w naszych warunkach stało sie konieczne, bo zlały się w jedno i miecz i tarcza i do niczego to narzedzie nie było podobne.
W powojennym PRL funkcje prokuratora generalnego i min. sprawiedliwości były rozdzielone, a trudno było mówić o sprawiedliwości - i jeden i drugi byli naznaczani i sterowani przez komitet centralny PZPR.
są to przecież dwie różne instytucje, sądy sprawują wymiar sprawiedliwości a prokuratura stoi na staży, już sam udział prokuratora jako strony lub uczestnika na prawach strony w postępowaniach sądowych a sądu jako arbitra przemawia za rozdziałem tych instytucji.