Spis treściUcieczka przed odpowiedzialnością, czyli o przebrzmiałym problemie opcji walutowych, A. Szafrański Odpowiedzialność członków rady nadzorczej wobec spółki akcyjnej w świetle art. 483 KSH, A. Nowacki Odpowiedzialność członków zarządu spółek z o.o. i spółek akcyjnych w stosunku wewnętrznym. Podstawy ekonomiczne i wprowadzenie do niemieckiego prawa spółek, F. Steffek Odpowiedzialność rady nadzorczej wobec spółki, M. Lutter |
30 maja 2009 r. odbyło się II Spotkanie Absolwentów Szkoły Prawa Niemieckiego przy Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Tematy referatów, które były przedmiotem oficjalnej części spotkania, oddawały bieżącą sytuację ekonomiczną w Europie i na świecie.
W dobie kryzysu finansowego wielu udziałowców zadawało sobie pytanie, czy straty, które ponoszą ich spółki nie są wynikiem niewłaściwego działania organów spółek. Również niejedna osoba zasiadająca w organie zarządzającym albo organie nadzoru stawała przed wyborem: podjąć ryzykowną decyzję gospodarczą i narazić się na ryzyko odpowiedzialności, czy raczej unikać ryzyka, zamykając spółce szansę na sukces gospodarczy.
Te i podobne im dylematy zainspirowały prelegentów SPN. Wygłosili oni cztery referaty, traktujące o odpowiedzialności członków organów według polskiego i niemieckiego prawa. Odwołanie się do bogatego orzecznictwa niemieckiego może w szczególny sposób przybliżyć polskiemu prawnikowi zasady odpowiedzialności członków organów, według niemieckiego prawa spółek.
Referaty wygłosili (w kolejności): dr Adam Szafrański, dr Artur Nowacki, Dr. Felix Steffek i Prof. Dr. Dres. h.c. Marcus Lutter. Spotkanie Absolwentów wsparła finansowo kancelaria JARA&PARTNERS Sp.k. w Warszawie.
Redakcja i tłumaczenie: Marcin Chomiuk, aplikant radcowski, absolwent Szkoły Prawa Niemieckiego.
|
Szkoła Prawa Niemieckiego przy Uniwersytecie Warszawskim Szkoła Prawa Niemieckiego prowadzi roczne kursy prawa niemieckiego i europejskiego. Została założona na Uniwersytecie Warszawskim w 1997 r. dzięki współpracy między WPiA UW a Wydziałem Nauk o Państwie i Prawie Reńskiego Uniwersytetu Fryderyka Wilhelma w Bonn oraz dzięki wsparciu Niemieckiej Fundacji Międzynarodowej Współpracy Prawnej w Bonn, Niemieckiej Centrali Wymiany Akademickiej, Fundacji Roberta Boscha oraz licznych sponsorów prywatnych. SPN wykształciła już bez mała 350 studentów i absolwentów prawa oraz innych kierunków humanistycznych. Podczas trwającej dwa semestry nauki mieli oni możliwość uczestniczyć w wykładach prowadzonych przez niemieckich prawników – naukowców oraz praktyków. Tematyka wykładów obejmuje głównie niemieckie i europejskie prawo cywilne i handlowe. Dzięki wykładom tak wybitnych osobistości jak Prof. Dr. Dr. h.c. mult. Marcus Lutter, prezes Federalnego Sądu Konstytucyjnego Prof. Dr. Dres. h.c. Hans-Jürgen Papier, czy były minister spraw zagranicznych RFN Hans-Dietrich Genscher studenci Szkoły mieli okazję zapoznać się nie tylko z regulacjami prawnymi, ale także poznać aktualne tendencje w rozwoju prawa niemieckiego i europejskiego. Dnia 8 stycznia 2010 r. na Uniwersytecie Warszawskim już po raz 13 odbędzie się inauguracja nowego cyklu wykładów Szkoły Prawa Niemieckiego. Uroczystość uświetni Prof. Dr. Dr. Dres. h.c. Karsten Schmidt, który wygłosi wykład „Kryzys gospodarczy a prawo gospodarcze. Historia klęski czy przetrwania?”. W trakcie uroczystości dyplomy otrzymają absolwenci XII edycji kursu prawa niemieckiego i europejskiego prowadzonego przez Szkołę Prawa Niemieckiego. Szkoła Prawa Niemieckiego prowadzona jest przez Uniwersytecką Fundację „Szkoła Prawa Niemieckiego w Warszawie”, kierowaną przez mgr Marię Szpor i mec. Petera Urbanka. Fundacja posiada status organizacji pożytku publicznego i funkcjonuje dzięki wsparciu sponsorów. Wszystkich zainteresowanych szkołą oraz tegorocznym naborem zapraszamy na stronę internetową (www.spn.wpia.uw.edu.pl) gdzie znajdują się szczegółowe informacje na ten temat. |
* * *
dr Adam Szafrański*
Artykuł przedstawia uwagi dotyczące propozycji zmian legislacyjnych w zakresie problemu opcji walutowych1, a jednocześnie podejmuje problem, jaka jest moc sprawcza prawa, czy jest możliwe takie jego ukształtowanie, by zapobiec nieetycznym zachowaniom w działalności gospodarczej oraz czy zmiana prawa jest prawidłową reakcją na nieuczciwe zachowania ludzkie i zarazem receptą na ich uniknięcie.
Różne są możliwości ucieczki przed tym, co może spowodować szkodę lub odpowiedzialność. Członkowie zarządów spółek lub też członkowie rad nadzorczych mogą posługiwać się instrumentarium prywatnoprawnym, które dane jest im w przepisach Kodeksu spółek handlowych lub Kodeksu cywilnego. Ucieczka przed odpowiedzialnością i związanym z nią uszczerbkiem majątkowym oznacza przede wszystkim umiejętne posługiwanie się instytucjami prawa prywatnego.
Można także zapukać do drzwi ustawodawcy i powiedzieć: „Bezprawie nie jest prawem, należy przywrócić porządek”.
Niektórzy w Polsce uważają, że wydarzyła się niesprawiedliwość. Banki i instytucje finansowe zawierały latem 2008 r. umowy z przedsiębiorcami o opcje walutowe, które na przełomie 2008 i 2009 r., po zmianie kursu polskiej waluty w relacji do euro i dolara, stały się niekorzystne dla przedsiębiorców.
W przekazie medialnym ukształtował się obraz czarno-biały, gdzie ofiarami byli przedsiębiorcy (wraz z nimi pracownicy), a drapieżnikami banki. Ten obraz tak się upowszechnił, że trzy obecnie reprezentowane w Sejmie partie polityczne, złożyły za pośrednictwem swoich posłów trzy odrębne projekty rozwiązujące problem opcji walutowych. Były to Prawo i Sprawiedliwość, Sojusz Lewicy Demokratycznej (Klub Parlamentarny Lewica) oraz Polskie Stronnictwo Ludowe. Kwestię przedłożenia własnego projektu rozważała Platforma Obywatelska, by ostatecznie od tego pomysłu odstąpić.
W sprawie opcji walutowych podnoszono niekiedy sprawę odpowiedzialności niesolidnych członków zarządów, którzy zawarli ryzykowne umowy o opcje walutowe. Rozważania te pozostawały w dyskursie publicznym raczej na marginesie. Rozpoczęto natomiast intensywne poszukiwania rozwiązania problemu na drodze interwencji legislacyjnej. Rzecz jasna, dla członków zarządów i samych spółek o wiele korzystniejszym rozwiązaniem jest ucieczka pod parasol ochronny ustawodawcy, który w jakiś sposób uwolni ich od odpowiedzialności.
Opcja jest przede wszystkim umową, która rządzi się według reguł prawa cywilnego. Równocześnie opcja jest instrumentem finansowym.
Umowa opcyjna (lub inaczej: opcja) jest umową nienazwaną. Co prawda, definicję legalną opcji zawiera § 3 pkt 7 rozporządzenia Ministra Finansów z 12.12.2001 r. w sprawie szczegółowych zasad uznawania, metod wyceny, zakresu ujawnienia i sposobu prezentacji instrumentów finansowych o różnych nominałach2, została ona jednak zbudowana na potrzeby rachunkowości i trudno z tego powodu twierdzić, że może sobie rościć prawo do powszechności w systemie prawa.
Krótko mówiąc, opcja jest umową nienazwaną, której treścią jest z jednej strony, zobowiązanie się posiadacza opcji do zapłaty premii opcyjnej, a z drugiej strony – zobowiązanie się wystawcy opcji do złożenia długoterminowej oferty3.
Opcja walutowa stanowi rodzaj opcji. Jest to umowa zawarta między nabywcą opcji a wystawcą, według której nabywca ma prawo kupna lub sprzedaży określonej ilości waluty według określonego kursu w uzgodnionym dniu. Za zakupione prawo nabywca płaci wystawcy premię. Opcja przyznająca nabywcy opcji prawo do kupna waluty bazowej kursu walutowego nazywana jest opcją kupna (call). Z kolei opcja przyznająca nabywcy opcji prawo do sprzedaży waluty bazowej kursu walutowego nazywana jest opcją sprzedaży (put).
Umowy opcji stały się problemem z kilku powodów. Wskazała na nie w swojej opinii ekspert Biura Analiz Sejmowych J. Adamiec: „Po pierwsze, stałe umacnianie się złotego (zwłaszcza w pierwszej połowie 2008 r.) oraz prognozy wskazujące na trwałość tego trendu skłoniły większą liczbę przedsiębiorców do zawierania umów o opcje walutowe w celu ochrony przychodów z eksportu. Po drugie, banki promowały „opcje zerokosztowe”, zachęcając przedsiębiorców możliwością uwolnienia się od konieczności zapłaty premii dla banku dzięki przejęciu na siebie ryzyka odwrócenia trendu zmian kursu walutowego. Po trzecie, światowy kryzys finansowy i gospodarczy zniweczył wszystkie prognozy dotyczące rynków europejskich i kursu walutowego. Złoty zaczął tracić na wartości, a jednocześnie pojawiły się trudności związane z załamaniem popytu na rynkach europejskich i światowych”4.
I dalej, ta sama autorka: „W tej sytuacji duża część przedsiębiorców stanęła w obliczu niemożności wypełnienia swoich zobowiązań jako wystawców opcji walutowych. Dodać do tego należy, że część przedsiębiorców, bezkrytycznie podchodząc do prognoz trwałego trendu umacniania kursu polskiej waluty, potraktowała opcje jako element gry spekulacyjnej, licząc na dodatkowe zyski niezwiązane z normalną działalnością i zawierając umowy na opcje przekraczające spodziewane przychody z eksportu lub wystawiając opcje kilku podmiotom jednocześnie”5.
Co wszystkie projekty mają wspólnego ze sobą?
Po pierwsze, wspólna dla nich jest identyfikacja problemu – banki postępowały nieprawidłowo i uczynioną przez nie niesprawiedliwość należy naprawić ustawą.
Po drugie, egzekucja roszczeń z tytułu opcji walutowych powinna być wstrzymana, tak samo postępowanie upadłościowe, o ile wniosek o jego rozpoczęcie ma za przyczynę trudności z wywiązaniem się z zobowiązań z tytułu opcji.
Po trzecie, nie tylko egzekucja powinna być zawieszona, ale także prawo materialne powinno zostać zmienione. W odniesieniu do prawa materialnego padają w projektach różne odpowiedzi.
1. Odpowiedź Polskiego Stronnictwa Ludowego6 i Sojuszu Lewicy Demokratycznej7
Odpowiedź obydwu partii, mimo różnych sformułowań, jest taka sama. Ponieważ jednak projekt Polskiego Stronnictwa Ludowego jest bardziej kompleksowy i poprawniej zredagowany, dalej będzie jedynie o nim mowa.
Zgodnie z projektem, każda strona umowy o opcje, zarówno bank, jak i przedsiębiorca, może złożyć drugiej stronie umowy oświadczenie, że czyni użytek z uprawnień przewidzianych w projekcie ustawy. Oświadczenie to zobowiązuje drugą stronę do rozpoczęcia negocjacji. Jeśli nie zakończą się one ugodą w terminie 4 miesięcy od momentu złożenia oświadczenia, to strona, która złożyła oświadczenie (w praktyce byłby to przedsiębiorca) może od umowy o opcje odstąpić. Możliwość odstąpienia przewidziana w projekcie jest ograniczona czasowo.
Alternatywą dla ugody jest oddanie sprawy do sądu polubownego. Jeśli sąd polubowny nie wyda wyroku w terminie 4 miesięcy, strona, która złożyła oświadczenie, również może od umowy odstąpić.
Najważniejszym mechanizmem przewidzianym w projekcie jest wprowadzenie możliwości odstąpienia od umowy opcji. Strona, która złożyła oświadczenie, może odstąpić od umowy o opcje. Ale tylko takiej umowy, która została zdefiniowana w projekcie i stanowi zarazem nieuczciwą praktykę w obrocie złożonymi instrumentami finansowymi. Taką praktyką jest m.in.:
1) przekazywanie podmiotowi, któremu oferowany jest instrument finansowy nierzetelnych lub budzących wątpliwości informacji dotyczących oferowanych instrumentów finansowych;
2) wprowadzenie w błąd, w szczególności przez stosowanie w oferowanych instrumentach finansowych niezrozumiałej terminologii, niemającej odniesienia do charakteru oferowanych instrumentów finansowych oraz rozbieżnej z powszechnie stosowaną w praktyce;
3) niedostarczenie podmiotowi, któremu oferowany jest instrument finansowy kompleksowych informacji m.in. o banku lub firmie inwestycyjnej i usługach przez nie świadczonych lub o instrumentach finansowych oraz proponowanych strategiach inwestycyjnych;
4) nieuzyskanie od podmiotu, któremu oferowany jest instrument finansowy, niezbędnych informacji dotyczących jego wiedzy i doświadczenia w dziedzinie inwestycji odpowiedniej do określonego rodzaju produktu czy usługi, jego sytuacji finansowej oraz celów inwestycyjnych, tak aby firma inwestycyjna lub bank mogły polecić temu podmiotowi odpowiednie dla niego usługi inwestycyjne i instrumenty finansowe.
Przepisy projektu ustawy miałyby mieć zastosowanie do „asymetrycznych złożonych umów o opcje walutowe”, czyli takich umów o opcje walutowe, w wyniku których strony umowy zostały nierównomiernie obciążone ryzykiem, w ten sposób, że jedna strona ponosi ryzyko w ograniczonym zakresie, a ryzyko drugiej strony jest nieograniczone, w szczególności przez wprowadzenie do złożonej umowy opcji walutowych postanowień, na mocy których umowa ta wygasa w określonych w projekcie ustawy przypadkach.
Równocześnie istotne jest, że ustawę, w przypadku uchwalenia, należałoby stosować do stosunków prawnych powstałych po 31.10.2007 r.
Podsumowując, zgodnie z projektem, przedsiębiorca może odstąpić od umowy o opcje walutowe tylko w określonym czasie i określonych przez projekt sytuacjach, z których najistotniejszą jest nierównomierne rozłożenie ryzyka na obie strony umowy.
2. Odpowiedź Prawa i Sprawiedliwości8
Podobnie jak w projektach posłów Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, tak również w projekcie przedłożonym Sejmowi przez Prawo i Sprawiedliwość przewidziano zawieszenie postępowań egzekucyjnych z tytułu opcji walutowych.
W prawie materialnym projekt zawiera natomiast propozycję modyfikacji stosowania tzw. małej klauzuli rebus sic stantibus, zawartej w art. 3581 § 3 KC. Klauzula ta została wprowadzona do kodeksu na początku lat 90., gdy inflacja w skali roku przekraczała 500%. Wówczas uznano, że zapłata jedynie nominalnej kwoty określonej w umowie prowadzi do niesprawiedliwości. Zgodnie z art. 3581 § 3 KC, w razie istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, zmienić wysokość lub sposób spełnienia świadczenia pieniężnego, chociaż byłyby ustalone w orzeczeniu lub umowie.
Zgodnie z art. 3581 § 4 KC, na małą klauzulę rebus sic stantibus nie może powoływać się podmiot prowadzący przedsiębiorstwo, jeżeli świadczenie umowne pozostaje w związku z prowadzeniem tego przedsiębiorstwa. Projektodawca zaproponował, aby § 4 w sprawach dotyczących opcji uchylić tak, by przedsiębiorcy mogli powoływać się na art. 3581 § 3 KC.
Czy należy regulować kwestię opcji walutowych? Czy ustawodawca powinien interweniować w relacje pomiędzy przedsiębiorcami kształtującymi swoje stosunki prawne na zasadzie swobody umów?
Odpowiedź zawarta jest w uzasadnieniu projektu ustawy Polskiego Stronnictwa Ludowego: „Już obecnie obowiązujące prawo pozwala na rozstrzygnięcie sporu na drodze sądowej, w szczególności z uwzględnieniem przepisów Kodeksu cywilnego o błędzie (art. 84 KC), w tym błędu wywołanego podstępnie (art. 86 KC), o wyzysku (art. 388 KC), czy też o nadzwyczajnej zmianie okoliczności”.
Problem leży zatem nie po stronie prawa materialnego. Projektodawca wyraźnie stwierdził, że chodzi mu o takie umowy o opcje walutowe, które już w tej chwili zgodnie z prawem mogą być uznane za bezskuteczne, nieważne lub co najmniej na tyle niesłuszne, że sąd może orzec o innym niż umówiony sposobie świadczenia lub o jego zmianie.
Problem, o ile w ogóle istnieje, pozostaje do rozstrzygnięcia na gruncie przepisów o postępowaniu.
| Dlatego też projektodawca w uzasadnieniu Polskiego Stronnictwa Ludowego stwierdza: „W przypadku postępowań sądowych przedsiębiorcy znajdują się jednak na gorszej pozycji niż banki, które w większości przypadków zabezpieczyły umowy o opcje walutowe oraz dysponują możliwością wystawienia bankowych tytułów egzekucyjnych lub też nakazów zapłaty. Przedsiębiorca, który zdecyduje się na skierowanie sprawy do sądu, musi złożyć wniosek do sądu o wydanie zakazu wykonywania przez bank praw z umowy. W czasie oczekiwania na rozstrzygnięcie sądu bank, realizując swoje prawa, czy to na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego, czy też nakazu zapłaty, może doprowadzić przedsiębiorcę do upadłości”. |
Okazuje się zatem, że zawieszenie postępowania egzekucyjnego oraz upadłościowego jest istotniejsze od regulacji materialnoprawnych.
Dlaczego zatem ustawodawca miałby modyfikować prawo cywilne? Nie przedstawił takiej racji, która uzasadniałaby głębokie ingerencje w system prawa.
Przejdźmy do propozycji Prawa i Sprawiedliwości. Pomysł, aby stosowanie małej klauzuli rebus sic stantibus pomógł przedsiębiorcom, wydaje się wątpliwy. Jak już wyżej wspomniałem, klauzula ta powstała w czasie, gdy w Polsce występowała wysoka inflacja, a siła nabywcza pieniądza istotnie uległa zmianie. Siła nabywcza pieniądza w Polsce nie zmieniła się jednak ostatnio znacznie. Przeciwnie, inflacja wynosi nie więcej niż 3% w skali roku. Wydaje się więc, że art. 3581 § 3 KC w ogóle nie znalazłby zastosowania do opcji walutowych.
Zarzut, jaki należy postawić głównemu mechanizmowi projektów Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Sojuszu Lewicy Demokratycznej, dotyczy jego niekonstytucyjności. Jeśli banki i instytucje finansowe działały rzeczywiście nierzetelnie, to już w tej chwili istnieją instrumenty prawne, które pozwalają na dochodzenie przeciwko nim swoich praw. Jeśli natomiast ustawodawca uważa, że instrumenty te nie są efektywne, to nie tylko dla opcji walutowych są one nieefektywne, ale dla wszystkich innych umów. Wówczas, dzięki opcjom walutowym, można odkryć lukę w systemie prawa i ją uzupełnić. Nie taki jednak cel stawiał sobie projektodawca. Raczej chciał interweniować fragmentarycznie, w jednej tylko sprawie.
Jeśli zaś banki i instytucje finansowe zachowywały się rzetelnie, wówczas mogą powoływać się na ochronę praw słusznie nabytych, wywodzoną z art. 2 Konstytucji RP.
Ponadto, proponowane prawo odstąpienia od umowy stanowi naruszenie swobody umów, która, zgodnie z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, stanowi, o ile chodzi o relacje między przedsiębiorcami, przedmiot ochrony na podstawie art. 20 i 22 Konstytucji (wolność działalności gospodarczej)9. Ingerencja w wolność gospodarczą nie wydaje się uzasadniona.
Zgodnie z art. 22 Konstytucji wolność gospodarcza może być ograniczona ze względu na ważny interes publiczny. W omawianej sprawie interes publiczny, delikatnie mówiąc, nie jest bliżej sprecyzowany. Za taki mógłby uchodzić sprawiedliwy stosunek między bankami a przedsiębiorcami. Ale nawet tak określona przesłanka ingerencji musi odpowiadać standardom ograniczania praw i wolności z art. 31 ust. 3 Konstytucji, wśród nich zasadzie proporcjonalności. Konieczność wprowadzenia regulacji w odniesieniu do opcji walutowych, zwłaszcza prawa odstąpienia od umowy, jest wątpliwa. Cel, jaki stawiają przed sobą projektodawcy, można osiągnąć za pomocą mniej drastycznych środków niż naruszanie wolności działalności gospodarczej z art. 20 i 22 Konstytucji. Z tego też względu za niekonstytucyjne należy uznać rozwiązanie, jakim jest prawo odstąpienia zaproponowane w projektach Polskiego Stronnictwa Ludowego i Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Mniej problematyczne wydaje się umożliwienie zawieszenia postępowania egzekucyjnego i upadłościowego10.
System prawa, w tym prawo prywatne, jest dobrem wspólnym. Okazjonalne ingerencje w jego treść są wprawdzie możliwe, powinny być jednak dogłębnie uzasadnione. Takiego uzasadnienia nie przedstawił żaden z projektodawców.
Na kanwie tej sprawy można pokusić się o uwagę bardziej ogólną. Silne przekonanie, zapewne nie tylko posłów, ale także osób, które oni reprezentują, o możliwościach sprawczych prawa, znalazło wyraz w omawianej kwestii. Przekonanie to zawiera w sobie mechanizm myślowy: jest problem, trzeba zmienić prawo. Nie przeczę, że w pewnych sytuacjach takie myślenie jest jak najbardziej poprawne.
Akurat w tej sprawie, problem jest jednak innej natury i nie da się go prawnie rozwiązać. Wiąże się on z etyką w prowadzeniu działalności gospodarczej. Można tu choćby wymienić nieuczciwość niektórych banków, oczekiwanie nadmiernego zysku, niemającego odzwierciedlenia w pracy przedsiębiorcy, ucieczkę przed odpowiedzialnością, nierzetelność wykonywania obowiązków przez osoby prowadzące działalność gospodarczą. Już dość, by powiedzieć, że żadne nowe prawo nie będzie skuteczne, jeśli postępowanie osób je stosujących nie będzie właściwe.
| Na marginesie można wspomnieć o pewnym aspekcie moralnym sprawy, obrazowo wyłożonym w uzasadnieniu do projektu ustawy Polskiego Stronnictwa Ludowego: „Przy oferowaniu […] instrumentów [finansowych – przyp. A. Sz.], doradcy bankowi stosowali nienaturalnie intensywną akwizycję, telefonując do przedsiębiorców będących na urlopie za granicą, do ich domów późną porą, zapraszając do dobrych restauracji, przedstawiając jednocześnie prognozy kursów walutowych wskazujących wyłącznie na dalsze umacnianie się złotego”. Czy bardziej nam żal nieuczciwych doradców bankowych, czy też przedsiębiorców w dobrych restauracjach ulegających namowom zawarcia niekorzystnej dla nich umowy? Jednych i drugich w tym samym stopniu. Ale czy ze względu na pozostałych uczciwych, nie byłoby niesprawiedliwością zmieniać prawo dla dobra nieuczciwych? A jeśli już zmieniać, to jakie przyjąć kryterium zmiany? |
* Autor jest adiunktem w Zakładzie Administracyjnego Prawa Gospodarczego i Bankowego WPiA UW, naczelnikiem Wydziału Analiz Legislacyjnych w Biurze Analiz Sejmowych; w latach 2002–2007 był kierownikiem Szkoły Prawa Niemieckiego przy WPiA UW (referat jest wyrazem prywatnych poglądów autora).
1 Referat wygłoszony podczas II Spotkania Absolwentów Szkoły Prawa Niemieckiego w Warszawie.
2 Dz.U. Nr 149, poz. 1674. Zgodnie z cytowanym przepisem, opcją jest kontrakt, w wyniku którego jednostka nabywa prawo kupna – opcja kupna (call) lub sprzedaży – opcja sprzedaży (put) aktywów podstawowych po określonej z góry cenie i w określonym czasie.
3 A. Chłopecki [w:] System Prawa Prywatnego. T. 19. Prawo papierów wartościowych, pod red. A. Szumańskiego, Warszawa 2006, s. 846.
4 J. Adamiec, Ocena skutków społecznych, gospodarczych i finansowych poselskiego projektu ustawy o ochronie przed nieuczciwymi praktykami w obrocie niektórymi złożonymi instrumentami finansowymi (druk nr 1927), dostępna na stronie: http://orka.sejm.gov.pl
5 Ibidem.
6 Druk sejmowy nr 1927 Sejmu VI kadencji, dostępne na: http://www.sejm.gov.pl
7 Druk sejmowy nr 1926 Sejmu VI kadencji, dostępne na: http://www.sejm.gov.pl
8 Druk sejmowy Nr 1928 Sejmu VI kadencji, dostępne na: http://www.sejm.gov.pl
9 R. Trzaskowski, Granice swobody kształtowania treści i celu umów obligacyjnych, Kraków 2005, s. 69 i n. oraz cytowane tam orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego.
10 Szerzej na ten temat: A. Chłopecki, Opinia prawna na temat projektów ustaw dotyczących rozwiązania problemu opcji walutowych, dostępna na stronie: http://orka.sejm.gov.pl; A. Szafrański, Opinia prawna o projektach ustawy o przeciwdziałaniu skutkom umów przewidujących opcje walutowe, dostępna na stronie: http://orka.sejm.gov.pl
* * *