banner_special.jpg (488×63)
Prenumerata:
Prenumerata 2012
Sonda
Zapowiadana przez Ministra Sprawiedliwości deregulacja zawodów prawniczych spowoduje:

Aktualności » Seminaria "Monitora Prawniczego" » 8/2006

Zmniejsz rozmiar czcionki Zwiększ rozmiar czcionki
27.04.2006

Nowa ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych - wybrane problemy

Tekst pochodzi z numeru: 8/2006

Relacja z seminarium

13.3.2006 r. odbyło się, zorganizowane przez „Monitor Prawniczy” we współpracy z Okręgową Izbą Radców Prawnych w Warszawie, seminarium „Nowa ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych - wybrane problemy”.

Prelekcje wygłosili:

- dr hab. Andrzej Zieliński - profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, adwokat

- dr Mariusz Sorysz - sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa-Krowodrzy.

Poniżej przedstawiamy obszerne sprawozdanie z seminarium zawierające referaty prelegentów oraz wybrane wypowiedzi uczestników.


 

Wykład I - prof. Andrzej Zieliński

Nowa ustawa z 28.7.2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. Nr 167, poz. 1398; dalej jako: KSCU05), budzi sprzeciw już z uwagi na samą filozofię sporządzania, czy też przygotowywania tej ustawy. W uzasadnieniu projektu ustawy zaakcentowano, że ustawa nie powinna zmniejszyć wpływów do budżetu państwa z tytułu opłat sądowych. I to założenie legło u podstaw przygotowania nowej ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Dlaczego budzi to moje oburzenie? Otóż dlatego, że uważam, iż wymiar sprawiedliwości, a w szczególności sądownictwo nie jest „fabryką”, która ma przynosić zyski do budżetu państwa. Wymiar sprawiedliwości zawsze kosztował i zawsze będzie kosztował. Państwo nie może uchylić się od tego, aby tenże wymiar sprawiedliwości utrzymywać. W uzasadnieniu do KSCU05 podano, jaki jest cel nowej regulacji. Po pierwsze, miała ona przyczynić się do przyspieszenia i usprawnienia postępowania cywilnego, w szczególności poprzez odciążenie sądów i sędziów od wielu działań (zasada samoobliczania kosztów sądowych przez profesjonalnych pełnomocników i w sprawach gospodarczych, rozszerzenie udziału referendarzy sądowych), uporządkowanie regulacji dotyczącej kosztów sądowych w sprawach cywilnych.

KSCU05 nie tylko zastąpiła dotychczasową regulację dotyczącą kosztów z 1967 r., ale także przejęła regulacje dotychczas zawarte:

1) w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z 17.12.1996 r. w sprawie określenia wysokości wpisów w sprawach cywilnych (Dz.U. Nr 154, poz. 753 ze zm.) oraz rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 15.11.1996 r. w sprawie wysokości opłat kancelaryjnych (Dz.U. Nr 139, poz. 650 ze zm.);

2) materię dotychczas regulowaną przez art. 111-116 i art. 463 KPC oraz art. 263 KP dotyczącą zwolnień od kosztów sądowych;

3) w dekrecie z 26.10.1950 r. o należnościach świadków, biegłych i stron w postępowaniu sądowym (Dz.U. Nr 49, poz. 445) w zakresie dotyczącym wyłącznie postępowania cywilnego;

4) w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z 12.5.1965 r. w sprawie częściowego zwolnienia od kosztów sądowych w postępowaniu cywilnym (Dz.U. Nr 21, poz. 135) i rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie umarzania, rozkładania na raty i odraczania terminu płatności należności sądowych (Dz.U. Nr 25, poz. 102 ze zm.) - w zakresie odnoszącym się do kosztów sądowych w sprawach cywilnych.

Celem podstawowym ustawy, co podkreślano w uzasadnieniu, było obniżenie kosztów sądowych w sprawach cywilnych, przy czym wyraźnie powiedziano w uzasadnieniu, że ta ustawa chce uniknąć nadmiernego fiskalizmu i ma służyć szerszemu dostępowi do wymiaru sprawiedliwości. Jednakże, czy ten cel został osiągnięty? W nowej ustawie obniżono opłatę stosunkową z 8% do 5% oraz wprowadzono liczne opłaty stałe. Rodzi się następne pytanie: czy jest to poważne obniżenie? Uważam, że nie, ponieważ dotychczas, począwszy od wartości przedmiotu sporu powyżej 100 000 zł, opłata sądowa wynosiła także 5%. Należy jednak uznać, że opłata w wysokości 5% jest opłatą wysoką. Jeżeli porównamy naszą nową regulację z opłatami sądowymi w innych krajach Europy, to trzeba stwierdzić, że w Polsce nadal mamy najwyższe koszty sądowe. Tak więc nie został osiągnięty podstawowy cel ustawy - obniżenie kosztów postępowania cywilnego. Można śmiało stwierdzić, że nowa ustawa nie spełnia zalecenia nr 81 Komitetu Ministrów Państw Członkowskich UE, w której Komitet poleca, aby koszty sądowe były jak najniższe. Dla przykładu: we Francji ustawa z 1977 r. zlikwidowała w ogóle wszelkie opłaty w sprawach cywilnych, w Szwecji z kolei jest jedna, niska oplata we wszystkich sprawach cywilnych. Ponadto, należy się zastanowić, czy KSCU05 nie pozostaje w sprzeczności z art. 45 ust. 1 Konstytucji stanowiącym, że: „Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd” oraz art. 6 EKPCz i czy to prawo do sądu nie zostało ograniczone przez nową ustawę i wysokość opłat w postępowaniu cywilnym. Jednakże może pojawić się argument, że przecież ustawa przewiduje zwolnienie od opłat w sprawach cywilnych. Osobiście mam zawsze obawy co do istnienia tzw. praw uznaniowych.

Widząc w praktyce jak traktowane jest uznaniowe zwalnianie od kosztów sądowych, jestem zwolennikiem wyłącznie uregulowań ustawowych w tej materii.

Warto tu przytoczyć kilka przykładów z mojej praktyki adwokackiej dotyczących odmowy zwolnienia od kosztów sądowych. I tak np. w sprawie Kowalskiego (emeryta!), który pożyczył Kowalczykowi 10 000 zł (oszczędności całego życia) i ten mu nie oddał, sąd w uzasadnieniu o odnowie zwolnienia od kosztów sądowych napisał tak: „Kowalski powinien się liczyć z tym, że Kowalczyk mu nie odda pieniędzy i zbierać fundusze na opłatę sądową”. Przecież to absurd! Inny przykład: sprawa o podział dużego majątku dorobkowego. Sąd odmawia zwolnienia od kosztów sądowych byłej małżonce, posiadającej jedynie mieszkanie spółdzielcze i nic więcej. Sąd okręgowy oddalając zażalenie na postanowienie sądu rejonowego, w uzasadnieniu podaje taką motywację: wnioskodawczyni ma przecież duży majątek, więc może udać się do banku i uzyskać (za zgodą byłego męża - sic!) kredyt. Kolejny absurd. I ostatni przykład, dotyczący spraw podmiotów gospodarczych. Spółka cywilna była w bardzo złej sytuacji finansowej, kontrahent nie płacił należności, przez co spółka była całkowicie niewypłacalna. Sąd odmówił zwolnienia od kosztów sądowych, ponieważ według sądu, udzielenie zwolnienia od kosztów sądowych podmiotowi gospodarczemu byłoby udzieleniem bezprocentowej pożyczki, a sąd przecież nie jest upoważniony do udzielania przedsiębiorcom pożyczki.

KSCU05 ujednolica dotychczasową kategorię wpisu i opłaty kancelaryjnej wprowadzając jednolite pojęcie opłaty, przy czym rozróżnia i definiuje cztery rodzaje opłaty, a mianowicie: stałą (art. 12), stosunkową (art. 13), podstawową (art. 14) i tymczasową (art. 15). W ten sposób uniknięto rozbieżności co do tego, jak należy daną opłatę określić. Do istotnych zmian w stosunku do stanu obowiązującego dotychczas należy włączenie do materii ustawy regulacji wysokości opłat sądowych, które dotąd regulowane były aktami wykonawczymi, a mianowicie rozporządzeniami Ministra Sprawiedliwości. Ustawodawca wyszedł ze słusznego założenia, że opłaty sądowe stanowią swoistego rodzaju daninę publiczną, a w konsekwencji, podobnie jak i podatki (art. 84 Konstytucji), powinny znaleźć uregulowanie ustawowe. Inna sprawa, to trudności czasowe, jakie mogą wystąpić np. w wypadku przekazania do postępowania cywilnego nowych spraw.

Istotną zmianą jest ograniczenie ustawowych zwolnień od kosztów sądowych, zarówno podmiotowych, jak i przedmiotowych. Rozbudowano w KSCU05 problematykę zwolnień od kosztów sądowych: zasady, przesłanki i sformalizowano przepisy dotyczące trybu przyznawania zwolnień od kosztów sądowych.

Wprowadzono także obowiązek uiszczania opłaty stałej lub stosunkowej od wszystkich pism, które podlegają opłacie, w sytuacji kiedy w sprawie występuje profesjonalny pełnomocnik procesowy (adwokat i radca prawny).

Wracając jeszcze do kwestii zwolnienia od kosztów sądowych, należy zwrócić uwagę na pewien dysonans w ustawie, czy też logiczną sprzeczność. Z jednej strony, można zwolnić osobę ubiegającą się w całości od kosztów sądowych, a z drugiej strony, w art. 14 ust. 2 ustawy oraz art. 100 ust. 1 mówi się wyraźnie, że zwolnienie od kosztów sądowych przez sąd nie zwalnia od uiszczenia opłaty podstawowej! Czyli, strona wnioskująca jest zwolniona od kosztów sądowych w całości, ale opłatę podstawową (30 zł) musi uiścić. Trudno jest zrozumieć ideę tego uregulowania. Przecież osoby zwolnione ustawowo od kosztów sądowych opłaty podstawowej nie uiszczają, natomiast osoby zwolnione z tychże kosztów na wniosek są zobowiązane do jej uiszczenia - nastąpiło więc złamanie zasady równości! Jest to paradoks.

Ustawa zawiera wiele błędów i niedoróbek, np. art. 22 pkt 1 KSCU05 przewiduje 40 zł opłaty sądowej od zażalenia na postanowienie o odmowie wyłączenia biegłego i tłumacza. Wysokość opłaty określono, tylko że KPC nie przewiduje tego rodzaju zażalenia! Kolejny błąd dostrzegam w art. 96 ust. 1 pkt 6, gdzie czytamy, że Rzecznik Praw Dziecka nie ma obowiązku uiszczania opłat sądowych w sprawach, które wnosi do sądu. Pamiętać należy jednak o art. 10 ust. 1 ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka, zgodnie z którym, Rzecznik Praw Dziecka nie jest uprawniony do występowania do sądu, ani przed sądem, a może on jedynie zwrócić się do Rzecznika Praw Obywatelskich o podjęcie działań na rzecz dziecka (np. wniesienie pozwu). W ustawie tej można też spotkać luki prawne, zwłaszcza jeżeli chodzi o sądownictwo polubowne. Nie przewiduje się np. opłat sądowych w szeregu spraw, w których sąd powszechny na skutek odwołania się do niego stron bądź sądu polubownego musi podjąć postanowienie np. w sprawie o powołanie arbitra, bądź arbitra przewodniczącego. KSCU05 kosztów sądowych w tej sprawie nie przewiduje. Dalej, w sprawie o wynagrodzenie arbitra również może orzekać sąd powszechny, a zgodnie z art. 1079 § 1 KPC - nie ma opłaty.

W art. 4 ust. 3 KSCU05 przewiduje, że wniosek o doręczenie uzasadnienia wyroku jest zwolniony od kosztów sądowych, pomija się jednakże tutaj wniosek o uzasadnienie wyroku w trybie art. 342 KPC. Trzeba będzie tu zastosować analogię co do zastosowania zwolnienia, bowiem ustawodawca tę kwestię pominął.

Referendarz sądowy w nowej ustawie o kosztach sądowych został wyposażony w bardzo duże kompetencje. Praktycznie może on podejmować wszystkie decyzje w sprawach dotyczących opłat sądowych. Nie jestem pewien, czy to rozwiązanie ustawowe jest do końca słuszne, bowiem, jak wiemy, referendarz sądowy posiada o wiele mniejsze doświadczenie i zakres wiedzy od sędziego. O zwolnieniu od kosztów może decydować zarówno referendarz, jak i sędzia. Jeżeli będzie orzekał sędzia, to zgodnie z art. 394 § 2 pkt 9 KPC, stronie będzie służyło zażalenie do sądu II instancji, ale jeżeli w sprawie będzie orzekał referendarz sądowy, to służy jej skarga na postanowienie referendarza sądowego i, zgodnie z art. 39822 i art. 39823 KPC, skargę będzie rozpoznawał sąd np. rejonowy jako sąd II instancji i nie będzie już żadnego odwołania. Czyli sędzia w zakresie postanowienia o zwolnieniu od kosztów sądowych będzie podlegał kontroli sądu II instancji, ale referendarz już nie. Moim zdaniem, jest to wadliwe usytuowanie pozycji referendarza sądowego.

« powrót
drukuj poleć znajomemu
Spodobał ci się ten artykuł?
Podziel się nim na Facebooku:

Komentarze

Witam.Może ktoś się orientuje w interpretacji art 130-2 kpc USTAWY Z LIPCA 2005 R .Artykuł ten dotyczy ODRZUCENIA PISM NIE PRAWIDŁOWO OPŁACONYCH nie opłaconych należności od ; pozwów, apelacji itp ,jeżeli dotyczy to opłaty: stałej lub stosunkowej...
NIE MA TAM ABSOLUTNIE MOWY O OPŁACIE PODSTAWOWEJ, ktora wnoszona jest przy innych pismach sadowych.
Jeżeli pismo wnoszone jest przez adwokata,radcę to zgodnie z tym art.sad odrzuca pismo bez wezwania ale tylko pisma wymagające opłaty stałej lub stosunkowej nie tam absolutnie mowy o opłacie PODSTAWOWEJ.!
PYTANIE JEST TAKIE ;CZY SĄD MOŻE ODŻUCIĆ APELACJĘ ADWOKATA JEŻELI NIE OPŁACIŁ OPŁATY PODSTAWOWEJ NA PODSTAWIE ART.130-2 JEŻELI ODNOSI SIĘ ON TYLKO DO WW OPŁAT.
ADAM (29.05.2009 12:51:41)
SPRAWA O PRZEKSZTALCENIE MIESZKANIA ZOSTALA ODROCZONA DO WYJASNIENIA KSIEGOWOSCI SPOLDZIELNI PRZEZ PROKURATURE. DODAM JESZCZE ZE W SADZIE BYLO SPOKO I NIE MA CZEGO SIE BAC POZYWAJAC SPOLDZIELNIE DO SADU . ODWAGI !!! ODWAGI !! DRODZY CZLONKOWIE SPOLDZIELNI MIESZKANIOWYCH.
EWA (26.10.2008 17:43:30)
rozprawa w lipcu sie odbyla , przesluchano swiadkow , ale jeden swiadek z powodu choroby byl nieobecny i rozprawe wyznaczono na poczatek wrzesnia br. Rozprawa sie odbyla na poczatku wrzesnia , stawil sie swiadek ktory poprzednim razem byl nieobecny , zostal swiadek przesluchany i pod koniec czerwca sad podejmie koncowa decyzje czy sprawe umorzyc , czy ukarac spoldzielnie. Mam mieszane uczucia co do wyroku sadu , poniewaz ja sama sie bronilam bez adwokata , a spoldzielnia miala radce prawnego / oczywiscie za moje miedzy innymi pieniadze / Pod koniec wrzesnia napisze jaki zapadl wyrok odnosnie mojego pozwu przeciwko spoldzielni o przeksztalcenie mieszkania.
EWA (12.09.2008 21:55:14)
SPRAWA SADOWA ZOSTALA ODROCZONA DO 30 LIPCA . TAK JAK JUZ GDZIES CZYTALAM W KOMENTARZACH CZLONKOWIE SPOLDZIELNI MAJA NIKLE SZANSE W SADACH , PONIEWAZ PREZESI ZA NASZE PIENIADZE BIORA SOBIE RADCOW PRAWNYCH , A CZLONKOW NIE STAC NA TO . WIEC GDZIE TU SENS JAKIKOLWIEK !!ALE JESZCZE JEST NADZIEJA W DECYZJI SADU - OBY PO MYSLI CZLONKA SPOLDZIELNI.
EWA (25.06.2008 08:56:09)
na dzien 16 czerwca dostalam wezwanie do sadu przeciwko spoldzielni mieszkaniowej w sprawie przeksztalcenia mieszkania w odrebna wlasnosc

EWA (08.06.2008 19:47:27)
szanowni zainteresowani przeksztalceniami mieszkan w spoldzielniach mieszkaniowych .W lutym br.zlozylam pozew do sadu przeciwko spoldzielni mieszkaniowej w sprawie wyodrebnienia mieszkania. Juz raz dostalam odpowiedz ze sadu , ze mam podac wartosc przedmiotu sporu. Niezwlocznie to zrobilam , gdyz mialam na to czas 7 dni,albo sad zwroci pozew. Drugi raz dostalam niedawno pismo ze sadu,ze musze uiscic 30zl.na wpis od pozwu.Takze niezwlocznie to uczynilam gdyz znow na to mialam 7 dni,albo sad zwroci pozew.Teraz czekam na dalszy ciag,mam nadzieje ze sprawa zakonczy sie po mojej mysli , choc czytajac komentarze o pozwach sadowych ktore skladaja czlonkowie przeciwko spoldzielniom mam mieszane uczucia, dlatego ze w wielu przypadkach sady nie przyznawaja racji spoldzielcom. Prezesi zatrudniaja swoich prawnikow wydawajac spoldzielcow pieniadze i maja to wszystko w nosie. Za wszelka cene prezesi staraja sie udowodnic " kto jest gora" a przeciez nie mieli by racji bytu gdyby nie czlonkowie. To czlonkowie loza na ich pensje itp. a zarzady roztrwaniaja pieniadze jakby byly ich prywatnymi.CZAS Z TYM SKONCZYC.Przeksztalcajac mieszkania wcale nie musimy pozostac czlonkami spoldzielni,mozna utworzyc wsolnoty mieszkaniowe i juz po prezesach i ich duzych pensyjkach.TO NIE TE CZASY KTORE KIEDYS BYLY !!! Obiecuje ze jakakolwiek by nie byla odpowiedz ze sadu w sprawie wyodrebnienia mojego mieszkania - niezwlocznie napisze.
EWA (18.05.2008 00:26:42)
szanowna pani KRYSTYNO .Nie wyobrazam sobie takiej sytuacji , ze czlonek spoldzielni nie otrzymuje jakichkolwiek odpisow dokumentow ze spoldzielni . My jako czlonkowie , mamy obecnie w mysl znowelizowanej ustawy o spoldzielniach mieszkaniowych bardzo duze prawa . Niech sie pani nie boi pojs do spoldzielni po jakiekolwiek pania interesujace dokumenty . Oni -czyli zarzad spoldzielni musza udostepnic interesujace pania dokumenty , a nawet zobowiazani sa za odplatnoscia dac pani ksero tych dokumentow np: protokolow posiedzen rady nadzorczej i uchwal , protokolow posiedzen zarzadu , protokolow przeprowadzanych kontroli ,przetargi ,itp. Laski to zarzad pani nie robi , bo wynagrodzenia nie male zreszta sa wyplacane z czlonkowskich pieniedzy . To nie jest prywatny folwark zadnego prezesa spoldzielni, bo to majatek spoldzielcow. Tak ze droga pani Krystyno -odwagi i systematycznie odwiedzaj kobieto spoldzielnie i zadaj interesujace cie dokumenty . Zarzad spoldzielni wie doskonale , jakie groza kary za odmowe !!! DOSYC BOGACENIA SIE NASZYM KOSZTEM , CZLONKOW SPOLDZIELNI !!!
TERESA (16.04.2008 14:03:27)
Podpisuję się pod komentarzem pani Joli, o spódzielniach mieszkaniowych.
Jesteśmy jako członkowie tych spóldzielni okradani i pozbawieni własności swoich mieszkań, wybudowanych za nasze wkłady budowlane. Nie udostępniają nam żadnych dokumentów i jedyną drogą jest droga sądowa.
W sądach bywa różnie. Prezesi mają tą przewagę,że dysponują całym sztabem swoich prawników, za nasze zresztą pieniądze,który wykorzystują przeciwko nam. Nie każdego ze spóldzielców w porównaniu do spólzielni, stać na dobrego prawnika.
Krystyna (02.03.2007 18:29:17)
Sprawa o umorzeniach kosztów sądowych jest jasna, ten kto ma wygrac sprawę to ma adwokata ,a ten który nie ma finansów to wiadomym jest że nawet odwołując się kilka razy -wnosząc, zażalenia podparte że rodzinę nie stać na koszty sądowe to i tak, sąd nie przyzana . Na tym polega nasz wymiar sprawiedliwości. Jest bardzo dobrze zanane sądom że w sprawach spółdzielni mieszkaniowej nie, ma żadnych wygranych spraw przez zwykłego obywatela który, nie posiadą pieniędzy na adwokata z góry ,jest skazany na przegraną . Mam 18 spraw w sądzie ze sporu spółdzielni mieszkaniowej . Sprawy z powództwa spółdzielni są zawsze wygrane nie zależnie, czy są one zgodne z prawem czy nie . Prezesom spółdzielni nawet sąd nie może się przeciwstawić . Natomiast z mojego powództwa sprawy ciągną się latami . Nie mam na adwokata sądy nie umarzają mi kosztów sądowy,, a w uzasadnieniach piszą bzdury że jak mam zamiar wystepować przeciwko spółdzielni powinnam, składać latami pieniądze aby wpłacić na koszty sądowe . Nie rozumiem dla kogo służy wymiar sprawiedliwości. Mam sprawę w sądzie od 2003 r o przekształceniu mieszkania własnosciowego z prawem spółdzielczym na prawo pełnej własności .Wkłąd mieszkaniowy zapłaciłam już w 1990 r i sąd nie może mi wydac wyroku o ustanowieniu własności, bo spółdzielnia nie chce mi przekazać mieszkania na własność . Prezesi sami uwłaszczyli sie na majatku spółdzielczym .Oni są nietykalni i to jak oszukuja swoich lokatorów to niczym mafia . Sejm wraz z rządem nie potrafią uchwalic ustawę zgodna z konstytucyjnym prawem . Mafię spółdzielczą nikt w tym kraju nie jest wstanie jej rozgonić . Zamieszni są politycy władcy byłego komunizmu obecnie niektóre partie nie bedę sie wypowiadać . Wiemy kto zajmował i zajmuje od dziesiątek lat stanowiska prezesów wielkich korporacji spółdzielni mieszkaniowej . Po roku 1970 to towarzysz Gierek umieszczał swoich towarzyszy na stanowiska prezesów spółdzielni mieszkaniowej nie jeden ,z tych prezesów był agentem SB i takie stanowisko zajmuje do dziś. Dla Sejmu jest trudno uchwalic dobrą ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych bo za tym stoją mafie . Jest niezrozumiałym czemu rząd nie chce przekazać mieszkania na własność które były wybudowane za pieniądze państwowe i pieniadze obywateli . W latach 1960 -1990 spółdzielnie nie posiadały funduszy na budowę tych mieszkań to państwo finansowało a teraz spółdzielnie żądają o zapłate za przekształcenie mieszkania które, z prawem nie jest ich własnością . Państwo Polskie zapłaciło do 1990r odsetki bankowe a prezesi żądaja po kilkadziesiąc tysięcy złotych za przekształcenie mieszkania już zapłaconego przez państwo i lokatora . W państwie prawa powinna ta sprawa być urególowana i mieszkania winny być przekazane obywatelom którym zgodnie z prawem Europejskim własność jest nietykalna .Jezeli obywatel wpłacił cały wkład budowlany to dlaczego nie jest właścicielem tej zapłaconej rzeczy . Przecież kupując na rynku towar stajemy się jego właścicielem .Jak długo jeszcze sądy będą rozpatrywać sprawy które są kontrowersyjne nie opieraja sie na orzeczenia wyroków Sądu Najwyższego i orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego .Kiedy w tym kraju będzie prawo i sprawiedliwość . To co dzieje sie w spółdzielniach jak bardzo prezesi oszukują na opłatach czynszu i wyliczeniach za koszty energii cieplnej to wołanie o pomste do nieba . Spółdzielcy sa traktowani jak wyrobnicy którzy muszą płacic harcz dla prezesów pod postacia wysokich czynszów . Tą sprawa nikt nie chce się w naszym kraju zająć i to jest bolesne dla przecietnego obywatela .
jola (22.02.2007 12:45:21)
Podam jeden przykład niejasnego przepisu ustawy o kosztach sądowych. Dotyczy to art. 40, gdzie opłata od zasiedzenia NIERUCHOMOSCI wynosi 2.000 zł. A jak należy rozumieć ten przepis, jesli chodzi o zasiedzenie RUCHOMOŚCI O wartości np. 400 zł.
Aktualnie mam poważny problem. Wystąpiłem do sądu o zasiedzenie garażu blaszanego na posesji spółdzielni, gdzie jestem członkiem.Według starej ustawy o kosztach sądowych wpis był niski i wynosił od kwoty 40o zł 16 złotych. Sprawę przed Sądem I instacji przegraqłem, a gdy wniosłem apelację od postanowienia, to Sąd zarządał wniesienie opłaty w kwocie 2.000 zł- zdodnie z art. 40 nowej ustawy. Tak więc koszty w stosunku do poprzedniej ustawy wzrosły do absurdalnych rozmiarów. Nowa ustawa o kosztach sądowyc jest niejasna w aspekcie zasiedzenia nieruchomości i ruchomości. Te dwa pojęcia są przecież radykalnie odmienne. Wszystko to co nie jest nieruchomością, stanowi ruchomość. Co jest nieruchomością określa art. 46 K.c. W myśl tego art. napewno garaż blaszany o wartości 400 zł nie jest nieruchomością w rozumieniu art. 40 nowej ustawy o kosztach sądowych. W mojej ocenie powinien być tu zasytosowany art. 14 ust. 1 ustawy, ponieważ przepisart. 40 ustawy o kosztach ądowych [...] nie przewiduje opłaty stałej, stosunkowej lub tymczasowej od ruchomości. Sąd I instancji jednakl mojego wniosku w tej kwestii nie uwględnił. Co mam zrobić sam już nie wiem. Należy przyznać, że opłata 2000 zł jako wpis od skargi apelacyjnej od rzeczy ruchomej o wartośći 400 zł jest nie przyjęcia, jestkosztem sądowym absurdalnym, przy uwzględnieniu faktu, że art. 40 ustawy noic nie mówi o ruchomości, czyli jest to przepis kontrowersyjny.
Ponadto - jak już zauważył słuśznie jeden z dyskutantów prawników pan Bartosz Draniewicz - nie ma jednoznacznej efinicji przepisu przejściowego wart. 149 ust . 1 KSCU05. Chodzi tu o postępowanie w danej instancji, której nie ma w KPC.
Moja prośba: proszę o interpretację mojego problemu. Dziękuję !
czesław z krakowa (22.07.2006 12:11:20)

* - pola wymagane
Newsletter
Poprzednie numery

do góry

Wydawnictwo C.H. Beck Sp. z o.o.
ul. Bonifraterska 17 (budynek North Gate), 00-203 Warszawa

Zobacz też: EdukacjaPrawnicza.pl | MonitorPrawaPracy.pl | MonitorPodatkowy.pl | Nieruchomosci.Beck.pl | MRF.pl

Promulgatory.pl | Księgarnia prawnicza | Wydawnictwo | Reklama w portalu

NIP: 522-010-50-28, KRS: 0000155734 Sąd Rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy, Kapitał Spółki: 88 000 zł
realizacja i CMS: omnia.pl
Instrukcje księgowe i podatkowe 2013. Wzory dokumentów z wyjaśnieniami + płyta CD
Bezskuteczność czynności prawnej
PAKIET: Kodeks postępowania cywilnego. Tom I-II. Komentarz do artykułów 1-1088